W tupecie siła

przez Helen Lewis

Od dawna na nasze redakcyjne biurko spływają materiały dotyczące filmu o Związku Polaków w Niemczech, wyprodukowanym za pieniądze (niemieckich) podatników przez Bund der Polen in Deutschland e.V. Ostatnio zrobiło się w Polsce głośno wokół tej produkcji.

W związku z rzekomym zakazem jego emisji w RFN, jaki niby wydały niemieckie urzędy, na RFN wylano pomyje, a członkowie zarządu Bundu der Polen in Deutschland pojechali nawet poskarżyć się do Warszawy na sejmowej komisji ds. łączności z Polonią w dniu 26. października, gdzie nie zabrakło też ich promotorki i opiekunki - posłanki Doroty Arciszewskiej Mielewczyk. Całe wystąpienie tych osób w części jawnej można zobaczyć w archiwum Telewizji Sejmowej. Niestety, kiedy sprawy zaczęły przybierać interesujący bieg, szybko złożono wniosek o niejawny tryb posiedzenia i kamery wyłączono.

http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=4E43146EED962022C12581BD004B646D

Treść tych wystąpień można zamknąć w kilku słowach: Nakręciliśmy znakomity film o Związku Polaków w Niemczech i teraz Niemcy nie pozwalają nam go wyświetlać. Skargi te, nagłośnione przez dziennikarzy, którzy nie zadali sobie nawet trudu, aby chociaż sprawdzić wiarygodność tych "zeznań", poszły w eter.

Ponieważ wiele ciekawych, aktualnych i ważnych projektów nie uzyskuje dofinansowania ze strony polskiej, niemieckiej, europejskiej czy fundacji polsko-niemieckich różnego rodzaju, podany przez zarząd Bundu der Polen in Deutschland e.V. powód, dla którego "zabroniono" emisji gotowego bądź co bądź filmu "W mniejszości siła", na pierwszy rzut oka wydawał się wiarygodny.

Po dokładniejszym przyjrzeniu się sprawie i nadesłanym do redakcji dokumentom oraz skonfrontowaniu ich z treścią wywiadów, jakie pojawiły się w związku z tym w krajowych mediach, zapytaliśmy bezpośrednio w biurze Federalnego Rzecznika do spraw Kultury i Mediów (BKM), czy faktycznie taki zakaz został wydany i jeśli tak, to czy jego powodem były antyislamskie lub antyniemieckie treści.

Dla wyjaśnienia: Republika Federalna Niemiec nie posiada centralnego Federalnego Ministerstwa Kultury, ponieważ kompetencje w dziedzinie kultury i nauki (oraz kilku innych), należą do rządów krajowych. Warto o tym pamiętać, zanim podpisze się kolejny traktat bez pokrycia.

A oto odpowiedź z biura BKM:

Projekt filmowy "Reportaż z podróży" Bundu der Polen in Deutschland (BdP) został dofinansowany na podstawie decyzji z 17.09.2015 roku, kwotą 8.750 euro. Zgodnie z wnioskiem film ten miał być reportażem, pokazującym dobre stosunki niemiecko-polskie z różnego punktu widzenia. Do wniosku dołączony był na pięciu stronach opis różnych sekwencji filmu, z których miał się on składać. BdP miał odgrywać rolę w dwóch sekwencjach.

Czyli inaczej mówiąc, kiedy składano wniosek o sfinansowanie filmu, stosunki polsko-niemieckie zdaniem BdP in Deutschland były jeszcze cacy! Zepsuły się dopiero później...

Dalej w odpowiedzi z biura BKM czytamy:

Federalny Urząd Administracyjny (BVA) - który przejmuje administracyjną stronę takiego dofinansowania przez BKM - dopominał się wielokrotnie od Bundu der Polen (BdP) o przedłożenie wymaganych zwykle w takich przypadkach dokumentów potwierdzających poniesione nakłady i zwracał uwagę na fakt, że spóźnione dostarczenie rachunków "może spowodować" żądanie zwrotu subwencji. Po tym, jak BdP dostarczył dokumenty potwierdzające wydatki, BVA uznał dwie pozycje (technik oświetlenia i koszty podróży) za niepodlegające dofinansowaniu i zażądał zwrotu części dotacji (826,30 euro plus odsetki 50,84 euro). Żądania zwrotu dotacji z powodu wątpliwości co do treści nie miały miejsca.

To potwierdza wcześniejsze wątpliwości co do wersji zarządu BdP, jakoby ze strony BKM padły zarzuty co do antyislamskich lub antyniemieckich treści czy wypowiedzi w filmie.

Sam BKM prosił BdP o zajęcie stanowiska w sprawie zmiany scenariusza oraz tytułu filmu (z "Polscy Niemcy" na "W mniejszości siła"). BdP oświadczył w dniu 24.06.2016, - czyli dobrze ponad rok temu!, że wstrzymał dystrybucję filmu i przejściowo jego wyświetlanie. Twierdzenie, jakoby BKM do tego wezwało jest niesłuszne. Tak samo fałszywe i wprowadzające w błąd jest twierdzenie, jakoby BKM wykluczyło BdP z dofinansowywania projektów w przyszłości.

BKM nie twierdził również nigdy, że film jest "antyniemiecki".

To by wyjaśniało, dlaczego ani w żadnym programie, ani podczas obrad komisji sejmowej, nie pokazano tego rzekomego zakazu emisji filmu na piśmie. Wychodzi na to, że ani rozliczeniowo, ani rzeczowo projekt ten nie spełnił oczekiwań jego twórców. Zmiana koncepcji filmu podczas jego realizacji tak, by pasował ekipie rządzącej aktualnie w Warszawie, nie jest bowiem taka prosta.

Ale tupetu nie brakuje!

Wróć

Wydarzenia

> Grudzień 2017 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31